Piłkarska promocja niezdrowej żywności musi się skończyć?

EURO 2020 to turniej, podczas którego mieliśmy do czynienia z wieloma wyjątkowymi meczami, świetnymi emocjami, bramkami. To jednak także miesiąc, gdzie spotkaliśmy się z kilkoma aferami. Najpierw głośno było o klękaniu przed meczami, potem o niezdrowej żywności. Zaczęto się zastanawiać, czy podczas takich wydarzeń warto promować chipsy, słodzone napoje, gry hazardowe za darmo automaty, zakłady bukmacherskie. Już teraz głośniej jest o tym, aby część z nich usunąć ze stadionów.

Głośny gest Ronaldo

Podczas jednej z konferencji na EURO 20202 Cristiano Ronaldo, czyli jeden z najlepszych piłkarzy na świecie, ostentacyjnie wręcz odsunął od siebie 2 butelki Coca-Coli, po czym pokazał wodę z przesłaniem, aby pić coś zdrowego. Gest ten od razu obiegł światowe media, a sam wielki amerykański koncern stracił na giełdzie aż 4 miliardy dolarów. Niedługo potem Paul Pogba, francuski piłkarz afrykańskiego pochodzenia, odsunął na konferencji butelkę Heinekena. Mogło się to wiązać z tym, że jest on muzułmaninem, któremu religia zabrania spożywania alkoholu, jednak wtedy mieliśmy do czynienia z piwem bezalkoholowym. Bardzo dużo się o tych dwóch sytuacjach mówiło, a sama UEFA nie ukarała piłkarzy, jednak wyraźnie stwierdziła, że kolejne takie gesty mogą skończyć się wysokimi karami lub nawet dyskwalifikacją. Wszystkie związki piłkarskie podpisały bowiem umowę, gdzie zgodziły się na udział w promocji sponsorów. Gest Ronaldo wywołał dyskusję na temat obecności wielki koncernów żywnościowych w świecie sportu.

Wielkie pieniądze

Dziś nie ma sportu bez sponsorów, którzy stają się oficjalnymi partnerami, płacąc za to grube pieniądze. Heineken, czyli wiodący sponsor Euro 2020, płaci UEFA około 45 milionów dolarów rocznie za obecność na stadionach, reklamach, konferencjach, a także oczywiście korzystanie z logo na swoich produktach. W przypadku Lays, Coca-Coli, Heinekena promowanie niezdrowych produktów wśród setek milionów ludzi jest szczególnie złe. Z ich produktami wiążą się przecież spore problemy zdrowotne, takie jak otyłość i cukrzyca.

Euro to ogromne wydarzenie sportowe, które cieszy się popularnością na całym świecie. Tylko w 2016 roku przyciągnęło przed TV 2 miliardy widzów. To oczywiście doskonała okazja dla firm marketingowych. W latach 70. opracowano i wdrożono nowoczesne pakiety praw sponsorskich na Mistrzostwa Świata FIFA. Coca-Cola stała się wtedy pierwszą firmą na pokładzie, na który wkroczyła w 1975 roku. Przez lata 80. na stadionach i imprezach związanych z piłką obecna była firma tytoniowa RJ Reynolds, dopóki FIFA nie odpowiedziała na zarzut, że może to nie być odpowiednim przykładem dla młodych fanów.

Kojarzenie niezdrowych marek ze sportem jest ważne dla korporacji, ponieważ zapewnia efekt tak zwanej zdrowej aureoli, który ma wpływać na postrzeganie konsumentów. Dlatego też właśnie pierwszymi sponsorami sportu były często firmy alkoholowe i tytoniowe, które wykorzystywały skojarzenia ze zdrowym stylem życia do promowania i normalizacji swoich produktów. Dziś to przede wszystkim wielkie koncerny, które zajmują się tworzeniem niezdrowego jedzenia. Oprócz wspomnianych marek, często przecież na stadionach widać reklamy McDonalds, Carlsberga. Do tego dochodzą również firmy hazardowe.

Dlatego też coraz więcej osób protestuje, chcąc wycofania takich marek ze świata sportu. Niestety to dziś pieniądze rządzą światem i trudno sobie wyobrazić, aby FIFA czy UEFA miały zrezygnować z wielkich pieniędzy, zaś korporacje z ogromnych reklam. Nie zapominajmy też o tym, że gest Pogby czy Ronaldo też wydaje się w pewien sposób pusty, gdyż reklamowali oni bądź nadal reklamują inne marki, o których nie można za bardzo powiedzieć, że są po stronie zdrowej żywności.

Contact us

X

Your message was sent successfully

Back to site X